To znowu ja :) Jestem dziwna i dzisiaj się o tym przekonałam. Po dzisiejszych zakupach usiadłam na łóżku i jeszcze raz obejrzałam nową zdobycz, a dokładnie pomadkę z b basic. Oglądałam, wąchałam.. i nagle jakby mnie olśniło! Przypomniałam sobie, że moja mama ostatnio kupiła pomadkę bardzo podobną do tej, którą ja mam. Na początku, gdy ją kupiła postanowiłam sobie ją wypróbować i pomalowałam nią usta, ale byłam przerażona wyglądem, więc odłożyłam ją na półkę i przestałam się nią interesować. Jednak dzisiaj nie wytrzymałam i po raz drugi nałożyłam ją na usta. Popatrzyłam na siebie, popatrzyłam na usta i zakochałam się w jej kolorze i tym jak wygląda na ustach. Mam malinowe usta-co mi się bardzo nie podoba- więc zawsze wolałam je wybielić bo to bardziej mi się podobało/podoba. Nie lubię też za bardzo błyszczyków, ale czasami jednak sobie jakiś nałożę. Mniejsza z tym! Bardzo spodobała mi się ta pomadka/szminka czy jak to tam nazwać.
Waham się między kolorem 48-49, ale znając mój talent to na pewno jej kolor jest inny. Niestety nie dowiem się jaki, ponieważ moja mamcia postanowiła oderwać to co jest najważniejsze. No cóż. Łatwo się nakłada, utrzymuje się przez długi czas (oczywiście jeśli nic nie jem i nie piję). Nie mam co dużo o niej opowiadać bo dzisiaj pierwszy raz miałam ją na ustach. No na pewno będę jej używać częściej. Kosztowała 9,99zł, więc jak na pomadkę/szminke to mało. A oto zdjęcia:
Nie komentuję moich ust.. nie chciały dzisiaj pozować! jak na złość bo po co :) A teraz tak z innej beczki. Już od dawna czaiłam się na zakup szamponu z BU. Ale jednak się wycofałam. Mama nie chciała jednak kremu, siostra też nic chciała, babcia też nie, więc po co miałam zamawiać jedną rzecz za 18zł i do tego przesyłka za 11zł? Szczerze to stwierdziłam, że mi się to nie opłaca i wolę kupić sobie jakiś inny kosmetyk. Znając mój talent na pewno coś bym źle zrobiła i wyszły by jakieś skutki uboczne, a moje włosy tego by nie zniosły, więc wole nie eksperymentować. Tak jak mówiłam byłam dzisiaj na zakupach i niestety nie kupiłam wszytskiego czego chciałam. Kupiłam gumki do włosów (dziwne, ale wszystkie gumki w moim domu gdzieś znikają) oraz żel do depilacji, ale o tym jutro :) Teraz zmykam i zabieram się za mały manicure. Miłego wieczoru, do jutra!
xoxo, floryshir.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz