Obiecałam, że dzisiaj dodam Wam zdjęcia kosmetyków i moich popisów kulinarnych. Niestety nie mogę dotrzymać danego słowa i muszę przenieść to na jutro. Zbyt późno zauważyłam, że mój aparat się rozładował, a potrzebuje trzy godziny na odzyskanie swoich sił. Muszę jutro wcześniej wstać, więc nie mogę tak długo czekać. Jak na razie nikogo nie zawiodłam, ponieważ czytelników nie mam, ale jeśli jakiś już by się znalazł mógłby się poczuć trochę oszukany, więc za wszelkie opóźnienia bardzo przepraszam. Obiecuję, że dobrze się przygotuję i jutro powrócę ze zdwojoną siłą. Życzę miłego poniedziałkowego wieczoru : )
xoxo, floryshir
i jak? wyprawa do Biedronki udana? ;)
OdpowiedzUsuńU mnie truskawek za dużo jest, więc musiałam je jakoś wykorzystać :)
OdpowiedzUsuńA co do Biedronki to polecam regularnie przeglądać gazetki na ich stronie :)